sobota, 10 grudnia 2016

Bunt dwulatka

Myślałam że bunt dwulatka mnie ominie bo moja córeczka chociaż nie zawsze ze wszystkim się zgadzała to jednak jakiś strasznych sprzeciwów nie robiła, jak to nieraz się słyszy u innych rodziców, że się rzuca na podłogę, że krzyczy, rzuca zabawkami itp. związane z tym buntem. Jednak jak bardzo się myliłam, zaczęło się na wakacjach gdy miała 2 latka i kilka miesięcy. Zmiana klimatu, brak snu, pełno nowych wrażeń zrobiło swoje, bunt nastąpił :) Tylko jedno zdanie niewypowiedziane jak chciała, niezrobienie czegoś co chciała powodował okropną złość, płacz. Nic nie pomagało, ani odwrócenie uwagi, ani zostawienie, ani tłumaczenie, kompletnie nic a muszę powiedzieć że mam trochę doświadczenia, bo to mój trzeci skarb. Nie zawsze mądre porady od specjalistów pomogą, każde dziecko jest inne i inaczej reaguje, chociaż nie dam sobie powiedzieć że bicie przez dziecko jest związane z buntem, to niestety my zrobiliśmy gdzieś jakiś błąd że do tego dopuściliśmy. Jakiś uśmiech że dziecko to zrobiło bo jak jest małe to zabawne, a potem to nieraz już za późno na poprawę. Ja od początku nawet w zabawie nie pozwoliłam tego robić i koniec, chociaż miała do tego zapędy i teraz z tym nie mam problemu.
Każde dziecko taki okres zbuntowania przechodzi w inny sposób, jest to moment w którym nasz mały człowieczek zaczyna rozumieć że jest odrębną istotką i sprawdza co może zrobić sam, a jeżeli nie pójdzie coś po jego myśli to wtedy się zaczyna. Oczywiście nie twierdzę że zawsze mi się uda zapanować nad jej emocjami, ale staram się wychwycić ten moment gdy może nastąpić jej nagłe zdenerwowanie i staram się odwrócić uwagę czymś innym.  Jak to się mówi człowiek uczy się do starości :) i na różne problemy znajduje nowe rozwiązania. Raz pomoże a raz nie i nieraz takie psychologiczne porady mogą coś pomóc a niekiedy to tylko próżne gadanie bo na naszego malucha nie podziała.
W każdym razie taki tzw. bunt dwulatka :) każde dziecko przejdzie prędzej czy później, u niektórych słabiej a u niektórych mocniej, ale życzę wam żeby było to słabiej. a jak wy sobie radziliście z takimi momentami u dzieci.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wyzwanie fotograficzne 23 - 31

Z góry  #dzień23 Jesienna piaskownica Ulubione  dzień24 Ostatnio moim ulubionym zajęciem jest haftowanie obrazków ...